Spis treści
Wstęp
Jeśli trafiłeś na ten wpis to znaczy, że podobnie jak ja kiedyś – wciąż czekasz na swój list z Hogwartu.
Cóż… to idealne miejsce by w końcu go zdobyć!
W tym wpisie zabierzemy Was właśnie tam – do magicznego świata Harrego Pottera. Opowiemy, jak zaplanować wizytę, na co zwrócić uwagę i czy warto zabrać ze sobą dzieci (spojler: warto!)
Zanim dostałam swój list z Hogwartu
O tej wycieczce marzyliśmy już dawno – w końcu jestem milenialsem – prędzej poprawnie wypowiem Wingardium Leviosa, niż ogarnę kto teraz króluje na TikToku. Wiedziałam, że kiedy się tam wybiorę wszystko musi być dopięte na ostatni guzik – w końcu wejście do świata magii to nie byle co!
Zbliżały się moje 30 urodziny. Zaczęłam planować imprezę i w pewnym momencie mój mąż zapytał mnie, czy pomyślałam już o jakimś prezencie. Bez większego zastanowienia się, odpowiedziałam: Harry Potter w Londynie!
Mój mąż – choć nigdy wcześniej nie czuł fazy na świat magii i jedyną częścią, jaką widział, był Kamień Filozoficzny podczas szkolnej wycieczki do kina – przy mnie znał już całą sagę, a zaklęcia wyrecytowałby w środku nocy. Dlatego jego odpowiedź była krótka i konkretna: Masz już bilety?
Bilety do studia
Zakup biletów do Warner Bros Studio to prawdziwa sztuka – podróż trzeba zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem. Na oficjalnej stronie bilety najlepiej kupować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, bo później… no cóż, łatwiej zdobyć kamień filozoficzny niż miejsce w najbliższym terminie.
Pierwszy raz kupowałam bilety właśnie na oficjalnej stronie – podróż miała się odbyć w połowie marca, a bilety kupiłam już w grudniu. Mimo takiego wyprzedzenia, nie wszystkie terminy były dostępne!
Za drugim razem zaplanowałam całą podróż… w tydzień! I to wcale nie magia, tylko niezawodna aplikacja GetYourGuide, która towarzyszy nam prawie w każdej podróży (z kodem “ANGELIKAMIT5” możecie skorzystać z rabatu na każdą rezerwację – współpraca ambasadorska). W ofercie mają różne opcje biletów – w tym również takie, w których do studia jedzie się w grupie z przewodnikiem. To świetne rozwiązanie dla tych, którym samodzielna organizacja całej wyprawy wciąż wydaje się trochę przytłaczająca.
Bilety często dostępne są z kilkudniowym wyprzedzeniem więc to świetna okazja dla kogoś kto w opcji last minute chce spełnić swoje marzenie!
Jak dolecicie?
Jako, że pochodzimy z zachodniej części Polski lotniska na których zawsze się skupiamy to Poznań, Berlin i ewentualnie Wrocław.
Odpaliłam Skyscanner w poszukiwaniu idealnych lotów i… bingo!
Berlin zaszczycił nas idealnym lotem w poniedziałkowy poranek i powrotem we wtorkowy wieczór. Była to dla nas opcja idealna, ponieważ na codzień mieszkamy na północy Niemiec, a impreza odbywała się w Polsce.
Berlin – a właściwie Londyn – był więc świetnym przystankiem.
Bilety do Londynu z Polski można kupić w naprawdę przyjemnych cenach – często poniżej 200 zł w obie strony, z większości polskich miast.
Loty często są okołoweekendowe i bezpośrednie. Dostępne w świetnych cenach tak naprawdę cały rok.
Z Polski tanimi liniami dolecimy na dwa lotniska:
Stansted (na tym lotnisku lądowałam dwukrotnie podczas podróży do WB) oraz Luton.
Wjazd do Wielkiej Brytanii - co musisz wiedzieć?
Aby wjechać do Wielkiej Brytanii, obywatele Polski muszą posiadać ważny paszport – dowód osobisty nie jest już akceptowany.
Od kwietnia 2025 roku obowiązuje również ETA (Electronic Travel Authorisation) – elektroniczne zezwolenie na podróż. Wniosek składa się online lub przez aplikację mobilną. Koszt ETA to 16 funtów, a dokument jest ważny przez 2 lata lub do końca ważności paszportu.
Wniosek o ETA możesz złożyć tutaj.
Dojazd z lotniska
Jak dojechać z lotniska do centrum Londynu?
Zarówno z Stansted, jak i Luton bez problemu dostaniecie się do centrum miasta.
- Najwygodniej: pociągiem – szybkie i komfortowe połączenia:
• Stansted Express
• Luton Airport Express - Najtaniej: autobusem – kursują regularnie, bilety w bardzo przystępnych cenach:
• National Express - Najdrożej, ale bez kombinowania: taxi lub prywatny transfer.
Wszystkie opcje działają sprawnie – bilety można kupić online w kilka minut. I klasyka: im wcześniej kupicie, tym taniej, zwłaszcza przy pociągach i busach.
Dojazd z centrum Londynu do WB Studio
Przyjęła się wersja, że studio, w którym kręcono filmy o czarodzieju, znajduje się w Londynie – ale jak w przypadku Disneyland Paris, który wcale nie leży w Paryżu – tak i tutaj studio znajdziemy 32 km na północny zachód od Londynu, w Leavesden, dzielnicy Watford.
Najwygodniejszą opcją dojazdu jest pociąg ze stacji London Euston do Watford Junction – podróż trwa około 20 minut. Tuż po wyjściu z pociągu, obok dworca, czeka na Was oficjalny shuttle bus, który zawiezie Was prosto pod drzwi studia. Wszystko jest doskonale oznakowane – na pewno się nie zgubicie.
Shuttle jest całkowicie darmowy po okazaniu biletu wstępu do WB Studio Tour, więc warto mieć go pod ręką (na telefonie lub wydrukowany).
Po Londynie – w tym również pociągiem do Watford – najwygodniej poruszać się na kartę: wystarczy przyłożyć kartę płatniczą do czytnika przy bramkach. Pamiętajcie tylko, że każdy musi mieć swoją kartę (jedna karta = jedna osoba) i że trzeba się odbić również przy wychodzeniu z peronu, inaczej system może naliczyć Wam wyższą opłatę.
Zwiedzanie krok po kroku - czyli kiedy zaczyna się magia?
Autobus dowiezie Was pod samo studio – i wtrącę tylko, że sama jazda już była magiczna! Ale ciii… skoro to czytasz, zapewne wszystko i tak wkrótce przeżyjesz sam.
Na miejscu najpierw przejdziesz kontrolę bezpieczeństwa. Tuż za nią, po prawej stronie od wejścia, znajduje się darmowa szatnia – możesz spokojnie zostawić tam swoje rzeczy. Warto jednak pamiętać, że część zwiedzania odbywa się na zewnątrz, więc zależnie od pory roku zabierz ze sobą odpowiednie ubrania.
Potem traficie do wielkiego holu – to miejsce, w którym wszystko się zaczyna a później kończy. Serce zaczyna bić mocniej, bo już czujesz, że zaraz znajdziesz się w samym środku magii.
Zwiedzanie startuje od krótkiego, grupowego wprowadzenia, które kończy się otwarciem drzwi do Wielkiej Sali. I teraz coś, czym muszę się pochwalić – za drugim razem to ja je otwierałam! Pracownicy studia wybierają do tego zadania kilka osób z grupy – więc może i Tobie się poszczęści.
Po pokazie w Wielkiej Sali rozpoczyna się część indywidualna. To jedyne miejsce, w którym obsługa może Was delikatnie ponaglać – kolejna grupa już czeka. Można marudzić (i ja marudziłam!), ale tak to po prostu działa.
Warto też wspomnieć, że wystrój studia zmienia się w zależności od pory roku i aktualnych wydarzeń – dekoracje potrafią być zupełnie inne w Halloween, święta czy podczas specjalnych edycji. Najlepiej śledzić social media studia – regularnie informują o tym, co aktualnie czeka na odwiedzających (np. magiczne święta czy „Dark Arts”). Nam Dark Arts podobało się dużo bardziej niż marcowe Magical Mischief – ale to tylko nasza opinia!
Dalsze zwiedzanie odbywa się już całkowicie we własnym tempie. My za każdym razem spędziliśmy tam około 3 godzin – dla nas to był idealny czas. Nie jedliśmy nic w trakcie, za to wpadliśmy na kremowe piwo, które serwują tuż przy wyjściu na zewnętrzną część – kubki, w których je dostaniecie, zostają z Wami na pamiątkę.
Pamiątki też zostawiliśmy sobie na sam koniec – dzięki temu mogliśmy spokojnie wszystko obejrzeć i dopiero potem zaszaleć w sklepie (albo nie zaszaleć, bo ceny… wiadomo).
Zwiedzanie to prawdziwa podróż przez świat Harry’ego – i nie, nie chodzi tylko o dekoracje. To całe scenografie, przez które dosłownie się przechodzi, zaklęcia, które można rzucać (na przykład przywołując miotłę!), i masa miejsc, w których poczujecie się jak na planie filmowym. Jest też ekspres do Hogwartu, Zakazany Las, Ulica Pokątna, a nawet olbrzymia makieta zamku – robi wrażenie!
Po drodze traficie na autentyczne rekwizyty, kostiumy, elementy charakteryzacji i dekoracji – wszystko z ogromnym przywiązaniem do detalu. Widać tu pasję, z jaką tworzono każdy fragment tego świata. I choć ciężko to ubrać w słowa – to miejsce totalnie zachwyca.
I co ważne – odnajdą się tam nawet osoby, które nie są fanami Harry’ego Pottera. Serio, sprawdzone! Sam ogrom pracy i serca włożonego w stworzenie tego uniwersum robi wrażenie na każdym.
Czy warto wybrać się z dziećmi?
Skoro przebrnęliśmy przez organizacje, wróćmy do pytania z pierwszego akapitu. Czy warto zabrać ze sobą dzieci? Zdecydowanie tak. Kiedy odwiedziliśmy studio pierwszy raz Amelia miała 12 lat, a Filip 4. Młody znał już część filmów (wybraliśmy te odpowiednie do wieku), więc sporo rzeczy kojarzył – i to wystarczyło, żeby dobrze się bawił. Dla niego to wszystko było prawdziwe 😉
Wózki dziecięce oraz osoby z niepełnosprawnościami
Warner Bros. Studio Tour London to miejsce naprawdę dobrze przygotowane na wizytę rodzin – także tych z małymi dziećmi czy osobami z niepełnosprawnością. Obiekt jest w pełni dostępny dla wózków dziecięcych i inwalidzkich, a cała trasa zwiedzania jest dostosowana do poruszania się na kołach – bez schodów i wąskich przejść.
Warner Bros. Studio Tour London oferuje bezpłatny wstęp dla dzieci poniżej 4. roku życia.
Na miejscu znajdują się przewijaki, podgrzewacze do butelek i słoiczków, fotel do karmienia oraz specjalne toalety rodzinne. W restauracji dostępne są wysokie krzesełka, a jeśli planujecie zostać dłużej – bez problemu można wejść z własnym jedzeniem dla dzieci.
Dla osób z niepełnosprawnością dostępne są: bezpłatne bilety dla opiekuna, możliwość wypożyczenia wózka, szczegółowy przewodnik dostępności, specjalnie przystosowane toalety i miejsca do odpoczynku, a także pomoc pracowników studia. Studio oferuje też audioprzewodniki, opcje dla osób niedosłyszących i niedowidzących oraz spokojniejsze godziny zwiedzania dla osób wrażliwych sensorycznie.
Podsumowanie
Warto zabrać ze sobą coś do przekąszenia, zwłaszcza jeśli wybieracie się z młodszym dzieckiem – taka przerwa może okazać się zbawienna. Pamiętajcie też, że część trasy znajduje się na zewnątrz, więc w zależności od pogody przydadzą się cieplejsze ubrania lub coś przeciwdeszczowego.
Czas zwiedzania zależy wyłącznie od Was – nam wystarczyły trzy godziny, ale spokojnie można spędzić tam nawet cały dzień. Warto zaplanować odpowiednią godzinę wejścia, choć jeśli nie ma tłumów, obsługa często wpuszcza wcześniej.
To była wyjątkowa podróż do świata magii – zorganizowana z dbałością o każdy szczegół i mam nadzieję, że z tymi wskazówkami uda Wam się zaplanować wizytę bez stresu i w pełni cieszyć się tą przygodą. Jeśli kochacie Harry’ego Pottera (albo macie w domu młodego czarodzieja) nie ma na mapie lepszego miejsca niż to
